Na Amex Stadium dojdzie do starcia ekip o zupełnie innych nastrojach. Brighton & Hove Albion, wciąż walczące o poprawę swojej pozycji w górnej połowie tabeli, podejmie Wolverhampton Wanderers, które po fatalnym sezonie pożegnało się już z elitą. Dla gospodarzy to idealna okazja na rehabilitację po ostatniej porażce z Newcastle, podczas gdy goście szukają jakichkolwiek pozytywów w końcówce kampanii.
Analiza formy: Brighton vs Wolverhampton
Mewy zajmują obecnie 7. miejsce w tabeli z dorobkiem 50 punktów. Mimo ostatniej wpadki z Newcastle (1:3), ich domowa forma pozostaje solidna. Z kolei Wolves to czerwona latarnia ligi – 20. miejsce i zaledwie 18 punktów na koncie. Drużyna Roba Edwardsa w ostatniej kolejce zdołała urwać punkt Sunderlandowi (1:1), co było ich pierwszym golem po 47 dniach strzeleckiej posuchy.
Sytuacja kadrowa i kluczowe fakty:
- Wolves: Zespół zmaga się z ogromną nieskutecznością – nie strzelili gola w 18 meczach tego sezonu (najwięcej w lidze).
- Brighton: Będą chcieli wykorzystać fakt, że Wolves przegrali aż 23 mecze w obecnych rozgrywkach.
- Historia: Sunderland i inne ekipy pokazały, że defensywa Wilków jest niezwykle podatna na błędy, zwłaszcza przy stałych fragmentach gry.
Kursy bukmacherskie
Bukmacherzy nie dają gościom większych szans. Kurs na wygraną Brighton jest bardzo niski, co odzwierciedla przepaść dzielącą obie ekipy w tabeli Premier League.
| Zakład | Kurs |
|---|---|
| Wygrana Brighton | 1.32 |
| Remis | 5.6 |
| Wygrana Wolves | 8.9 |
Nasz Typ Eksperta
Mimo że Wolves zdobyli bramkę w ostatnim meczu przeciwko Sunderlandowi, stało się to po 47 dniach przerwy i przeciwko rywalowi grającemu w dziesiątkę przez ponad godzinę. Brighton to ekipa znacznie lepiej zorganizowana, która na własnym terenie rzadko pozwala sobie na wpadki z autsajderami. Biorąc pod uwagę, że Wolves mają najniższy współczynnik konwersji strzałów w lidze (7.6%), trudno spodziewać się tutaj niespodzianki.
Rekomendacja: Wygrana Brighton & Hove Albion (1). Dla odważniejszych typ na Under 2.5 gola Wolves lub czyste konto gospodarzy, biorąc pod uwagę ofensywne męczarnie ekipy z Molineux.





